Pierwszą osobą, w której ręce wpadł Telefon Dookoła Świata pochodzi z Gruzji. Obecnie mieszka w Tbilisi, wcześniej spędził parę lat na uniwersytecie w Bułgarii, gdzie założył swojego bloga „Młodzi Gruzini” („The Young Georgians”. Prawdopodobnie słyszałeś, Drogi Czytelniku, o tym kraju ostatnio ze względu na wybory parlamentarne oraz zmianę władzy, którą określoną jako pierwszą demokratyczną w historii Kaukazu. Zapomnijmy jednak na chwilę o głosie mainstreamu i posłuchajmy Miriana Jugheli.

Podróżniccy: Mirian, znamy się chwilę, dziękujemy, że zgodziłeś się dołączyć do naszej inicjatywy jak pierwszy, stając się „królikiem doświadczalnym”, ale, mimo że wspólnie zjedliśmy sporo Khinkali (tradycyjne gruzińskie pierogi), nadal nie wiemy jednego – dlaczego nazywasz swój blog „Młodzi Gruzini”?
Mirian Jugheli: Zamysłem było stworzenie portalu dla młodych Gruzinów, którzy chcieliby tworzyć nie tylko dla siebie, ale też dla innych osób, mieszkających za granicą. Dlatego blog jest głównie po angielsku.

Co się kryje za słowem „Młodzi”? – Nowość? Coś lepszego? Początkującego? Ty?
W tej chwili nowe media są w fazie rozwoju w Gruzji, ostatnio mainstreamowi dziennikarze zaczęli cytować blogi, Facebooka czy Twittera. Dwa lata temu, kiedy zacząłem blogować, tak nie było. Stąd też chciałem stworzyć coś interaktywnego z lokalną i międzynarodową młodzieżą. Jak możecie zobaczyć na blogu, większość rzeczy, o których piszę, dotyczy tego, czym młodsze pokolenie się interesuje (social media, sport, aktywizm, narzędzia online, itd.).

Hola, czy młode pokolenie naprawdę interesują się aktywizmem?
Niedawne protesty w związku z torturami więźniów są czystym przykładem, że młodzi ludzie interesują się tym, co się wokół nich dzieje. Cały protest był zorganizowany, promowany i relacjonowany online przy użyciu Facebooka, Youtube’a, blogów oraz Twittera. I mam nadzieję, że będzie tego więcej.

Jak były te serwisy wykorzystywane dokładnie? Bardziej organizacyjnie czy bardziej próbowały budować świadomość o problemie?
Jak mawiają Gruzini – wiedzieli o torturach w więzieniu od dawna, ale wielu nie wierzyło, dopóki nie zobaczyło. Filmy były pokazane na jednym z kanałów telewizyjnych, ale zostały momentalnie wgrane na YouTube i rozproszyły się momentalnie po Facebooku (największy serwis społecznościowy w Gruzji). Odpowiedź była również natychmiastowa. Grupa studentów założyła wydarzenie na Facebooku, gdzie nawoływali studentów wszystkich uniwersytetów do dołączenia i protestowania przeciw nadużyciom i torturom w lokalnych więzieniach. W międzyczasie protesty były organizowane nie tylko w Tbilisi, ale także w innych miastach. Wszystkie relacje stamtąd były przekazywane online – od dziennikarzy obywatelskich i blogerów, którzy byli na miejscu. I wiesz, jak w innych krajach, młodzi spędzają więcej czasu w Internecie niż przed telewizorem, więc była to dobra kampania ze skutecznym przesłaniem.

Jak wielu innych młodych Gruzinów bloguje? Czy te wydarzenia zainspirowały powstanie nowych blogów?
Nie wydaje mi się, żeby przybyło ich jakoś szczególnie, jeśli w ogóle. Aczkolwiek zainspirowało to wielu młodych blogerów, którzy byli apatyczni w stosunku do takich tematów, do dzielenia się swoimi przemyśleniami oraz dołączenia do dyskusji.

The Young Georgians - blog Miriana
The Young Georgians – blog Miriana

Czy blogowanie jest popularne w Gruzji?
To raczej popularność indywidualna a nie masowa. Pisanie o sprawach bardziej prywatnych/osobistych jest bardziej popularne niż, powiedzmy, blogowanie polityczne. Chociaż blogi takich organizacji jak RFE/RL i wpisy na tematy polityczne i społeczne cieszą się dużym powodzeniem.

Naprawdę? Gruzini są aż tak otwarci publicznie? To nie jest moja obserwacja.
Tak, niektórzy z nich są, szczególnie ci młodsi.

Jakie tematy stają się „viralami”?
Sprawy religijne, preferencji seksualnych oraz polityczna satyra.

Jak zatem media społecznościowe pomagają młodym Gruzinom?
W ostatnich latach widzieliśmy wiele akcji i protestów organizowanych online. Facebook podaje, że 860 tysięcy Gruzinów z niego korzysta (istnieje wiele fałszywych kont), co oznacza, że w kraju o populacji 4,5 miliona, co piąta osoba ma konto a największą grupą są ci w wieku 18-24, w większości studenci. Promują swoje pomysły oraz twórczość w sieci i bardzo dużo dyskusji dzieje się właśnie na Facebooku, ale media mainstreamowe podchwytują je tylko wtedy, kiedy odbiją się szerokim echem.

W Polsce najpopularniejsze blogi to: kulinarne, modowe i lifestylowe. Potem technologiczne i inne. Czy takie też są u was?
Jeden z najpopularniejszych blogów (GE: http://ratatui.me EN: tour.com/) jest właściwie o gotowaniu i można tam znaleźć gruzińskie i międzynarodowe przepisy, recenzje kawiarni itd. Lifestylowe też są popularne, modowe i technologiczne z kolei nie. Są jednak grupy na Facebooku np. Georgian Mac Users Group, gdzie dyskutuje się o pomysłach i problemach.

A co z blogami aktywistów i politycznymi?
Jak mówiłem, polityczne blogowanie jest głównie polityczne i dzieje się na stronach organizacji medialnych, z nielicznymi wyjątkami poszczególnych blogerów. O sprawach blogerów pisze już więcej osób, zgłaszają swoje obawy. Ostatni wpis, który był popularny, dotyczył zwiększenia budżetu Patriarchy przez rząd.

Hmmm. W Polsce nie mamy za dużo popularnych blogów o polityce albo aktywizmie. Są bardzo znani politycy, którzy blogują. Są bardziej radykalni blogerzy prawicowi lub lewicowi, ale bardziej rozsądny głos z centrum praktycznie nie istnieje. Kiedy mamy prezentację na jakimś evencie o sytuacji blogosfery w innych krajach albo aktywizmie – z reguły nikt o to nie dba. Czy to coś, czego powinniśmy się wstydzić, czy wręcz przeciwnie, coś, czego inne blogosfery powinny chcieć?
Myślę, że większość osób zgodzi się, że blogowanie polityczne jest ważne, tradycyjne media czasem nie zauważają pewnych rzeczy albo w ogóle nie zajmują się sprawami, które są ważne. – Wtedy do akcji wkraczają blogerzy. W sprawie Patriarchy i zwiększenia jego budżetu żadne media nie pytały dlaczego właściwie doszło do zwiększenia, jak zostanie to wydane czy na co było wydawane wcześniej. Ludzie, którzy zajęli się tym, pisali na Facebooku i blogach i do dziś jest to jeden z najbardziej dyskutowanych tematów tego tygodnia.  Oczywiście apatia jest wszędzie. Szczerze polecam kanadyjski projekt „Apatia jest Nudna”. Zawsze powtarzam swoim studentom, żeby byli online, zadawali pytania i dołączali do rozmowy.

Czy chcesz, żeby było więcej kulinarnych czy politycznych blogów?
I tych i tych. Ale więcej zorientowanych politycznie i społecznie.

Mirian rozpakowuje telefon
Mirian rozpakowuje telefon

Moglibyśmy kontynuować ten wywiad w nieskończoność ALE, Drogi Czytelniku, możesz zapytać Miriana o coś sam – on czeka. Od nas jeszcze jedno pytanie – będziesz miał Telefon Dookoła Świata przez parę dni. Jakie plany? Wiesz już, co będzie Twoją „One Cool Thing”?
Brak konkretnych planów, ale wiele myśli. Zobaczymy.

Okej, niech będzie :)

Dopisek: Dokładnie w chwili tego wywiadu trzy kanały telewizyjne przeprowadzają wspólny wywiad Open Air i pokazują live w sprawie protestów z 7 listopada 2007 roku, gwałtownie rozpędzonych przez policję. Publiczna sonda przeprowadzana jest na Facebooku a nie telefonicznie czy przez SMS.