Witkacy i Malinowski wnikają w Kolombo. Widzą jedną ze świątyń buddyjskich, jednak nie podają lokalizacji, gdzie ją zwiedzali. Oprowadzani są przez kapłana z ogoloną głową, a w środku leży kilkumetrowy Budda z purpurowymi ustami i – zdaniem Stasia – o głupkowato zamyślonym, ale i zmysłowym wyrazie twarzy. Jako artysta zwraca uwagę na freski, które nie są dla niego prymitywne, ale niedbale rysowane, w kolorach jaskrawych i nieharmonijnych, nawiązujące do stylu europejskiego, który Witkacy określa, jako tandetny.

Ania - odszuka każdy szczegół, który warto zobaczyć, miejsce, gdzie trzeba zatańczyć, zrozumie sztukę, doceni ciekawą architekturę, oszaleje w muzeum. Jakub – lubi mięso, kocha odkrywanie nowych kuchni oraz rozmowę z przypadkowymi ludźmi. Spróbuje wszystkiego. Uchwyci każdy moment, niepowtarzalną chwilę, zjawisko. Ania wywodzi się z „tradycyjnego” dziennikarstwa pisanego, Jakub jest pasjonatem nowych technologii. Można rzec - para idealna. Podróżują bo lubią, piszą bo warto.





